Hotel - Wspomnienia z hotelu w górach
To był mały hotel w bardzo zacisznym miejscu. Z daleka wyglądał niepozornie, nawet jak mały prywatny domek. Był całkiem inny, niż hotele które widzieliśmy w drodze do Szklarskiej Poręby. Jednak
Hotel ten miał w sobie coś, co nie pozwalało przejść obok niego obojętnie, chyba każdy z przechodniów miał ochotę go odwiedzić, choćby po to by wypić herbatę w spokoju i ciszy, przy przyjemnej muzyce. Ten klimat i spokój. To rzadko spotykane w innych hotelach, w których często jest stanowczo za dużo ludzi i w których panuje kompletny brak spokoju niezbędnego do wypoczynku. Ta wyprawa była wspaniała. Po powrocie do domu byłam pełna energii, chęci do życia, głowę zaś miałam pełną pomysłów. Myślę, że taki wspaniały, choć krótki wypoczynek należy się każdemu. Choć docenia się go dopiero po powrocie do domu. Wtedy gdy życie nabiera nowych kolorków.